- Sprawca miał duże wątpliwości. On był osobą łysą i mówił, że takich osób może być dużo. Kwestionował siebie jako sprawcę. Sąd - po zapoznaniu się z materiałem, którego jakość jest bardzo dobra - nie miał jednak żadnych wątpliwości - mówi Jerzy Pysyk, zastępca komendanta tarnowskiej straży miejskiej.
Mężyczna został skazany i będzie musiał zapłacić 500-złotowy mandat. Co ciekawe, gdyby od razu przyznał się do winy - zdaniem strażników - mógłby liczyć na mniejsze konsekwencje finansowe.
(Marcin Golec/ko)