- Będzie można także zobaczyć takie produkcje jak, "Inni ludzie", "Moje wspaniałe życie", "Piosenki o miłości", "Sonata", Żeby nie było śladów", "Teściowe" czy "Wesele". Rozrzut tytułów jest spory. Część filmów jest grana na platformach VOD, są w komercyjnych stacjach telewizyjnych. My chcemy pokazać jednak te filmy w konkursie, czyli w kinie. Chcemy zadbać o to, żeby filmy miały taki odbiór, jak zaplanowali twórcy - wylicza dyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury, Tomasz Kapturkiewicz.
Dodatkową zachętą do wzięcia udziału w Tarnowskiej Nagrodzie Filmowej jest cena biletów, które będą kosztowały 10 złotych, a ich sprzedaż ruszy w połowie maja. Do tego na widzów czekają spotkania z reżyserami i aktorami. 36. edycja Tarnowskiego Festiwalu Filmowego już na przełomie maja i czerwca.
Już wiadomo, że nagrodą za całokształt twórczości został uhonorowany Jerzy Sthur. Oprócz pokazów filmów konkursowych podczas 36. edycji Tarnowskiej Nagrody Filmowej będzie także można zobaczyć najnowsze filmy krótkometrażowe, filmy dla dzieci i młodzieży, ale także spektakle teatralne w tym przedstawienie "Echa" Teatru Migro, które będzie nawiązaniem do wojny w Ukrainie.
Festiwal 27 maja otworzy film "Nosorożec" ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa, który został zatrzymany przez władze rosyjskie w 2014 roku i skazany na 20 lat więzienia pod zarzutem "spiskowania terrorystycznego". Ukraiński reżyser wyszedł na wolność w 2019 roku w ramach wymiany więźniów między Rosją i Ukrainą. Teraz broni swojego kraju.
Podczas Tarnowskiej Nagrody Filmowej nie może zabraknąć muzyki. 28 maja w tarnowskim amfiteatrze Monika Borzym zaśpiewa stare standardy jazzowe.