Na specjalnie przygotowanej, niemal dwukilometrowej trasie, wiodącej wokół budynków i boksów, każdy może pomóc w wyprowadzaniu bezdomnych czworonogów.
Takie spacery często kończą się tym, że psy znajdują nowe domy - przekonuje Adrian Starzyk, szef tarnowskiego Azylu dla zwierząt - ktoś przyjdzie drugi, trzeci raz, zapamięta imię psa, poprosi o tego psa na kolejny spacer, zdarza się, że później prosi o jego adopcję.
Przez całe wakacje, od wtorku do soboty, między 9 a 14, psy będą czekały na możliwość spacerowania z wolontariuszami.
Marcin Golec/bp