Mężczyzna wpadł do wykopu na remontowanej i zamkniętej od kilku miesięcy dla ruchu ulicy Franciszkańsiej - w ścisłym centrum Tarnowa. Nie potrafił dokładnie wyjaśnić jak doszło do wypadku i o której znalazł się w wykopie. Przyznał, że wracał do domu z imprezy, gdzie pił alkohol. Nie wiadomo dlaczego nie zadzwonił po pomoc z telefonu komórkowego, który miał przy sobie.
W niedzielę po 6 rano zauważyły go przechodzące ulicą kobiety. Remontowany fragment ulicy Franciszkańskiej jest odgrodzony od chodnika wysoką siatką.Ta była jednak zerwana. Mężczyzna nie wpadł na szczęście do wykopu w jego najglębszej części.Strażacy wyciągnęli pechowca na desce ortopedycznej i przekazali pogotowiu.
Miejsce wypadku zostało już zabezpieczone.
Bartek Maziarz/bp