- W okresie trwałości projektu opłat nie będziemy mogli pobierać. Nie było tego przewidzianego w projekcie. Czas postoju będzie jednak ograniczony. Będzie to na tyle swobodny czas, żeby mieszkańcy mogli iść do lekarza lub zrobić solidne zakupy. Następnie zwolnią miejsce parkingowe - mówi wiceburmistrz Wojnicza, Leszek Ząbkowski.
Jak podkreśla wiceburmistrz, było już za późno, żeby zareagować na apel części mieszkańców oraz przedsiębiorców o zwiększenie liczby miejsc parkingowych na Rynku. Zdaniem Leszka Ząbkowskiego wymagałoby to zmiany całej dokumentacji i oznaczałoby utratę dofinansowania.
Otwarcie ofert w piątym przetargu na remont Rynku w Wojniczu zaplanowano na 23 lutego. Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z planem, prace powinny potrwać do jesieni. Ten czas może się jednak wydłużyć, jeśli podczas prac zostaną odkryte jakieś znaleziska archeologiczne.
Najtańsza oferta w ostatnim przetargu na rewitalizację Rynku w Wojniczu opiewała na 5 milionów 385 tysięcy złotych. Gmina dostała na tę inwestycję przed rokiem 1 milion 400 tysięcy złotych z funduszy europejskich rozdzielanych przez Urząd Marszałkowski i 1 milion 400 tysięcy złotych ze środków rządowych. Wygląda na to, że drugie tyle będzie musiała dołożyć z własnego budżetu.