Przez centrum Tuchowa przejeżdża codziennie około 15 tysięcy samochodów. Obwodnica miałaby się rozpoczynać na istniejącej drodze numer 977 w rejonie skrzyżowania z ulicą Polną. Na jej trasie w kierunku wschodnim miałyby powstać wiadukt nad torami oraz most nad rzeką Białą. Następnie trasa miałaby przebiegać nasypem, który jednocześnie spełniałyby funkcję wału przeciwpowodziowego, aż do połączenia z ulicą Ryglicką, która łączy się z drogą wojewódzką.
Zastępca burmistrza Tuchowa Kazimierz Kurczab przyznaje jednak, że ma obawy co do szybkiego powstania obwodnicy. Jego zdaniem w planie województwa są pieniądze jedynie na przygotowanie dokumentacji, ale już nie na samą budowę drogi. "Obwodnica Tuchowa będzie realizowana dopiero z listy rezerwowej, czyli z powstałych ewentualnie oszczędności po przetargach" - przypomina Kurczab.
- Ja nie widzę zagrożenia. Jeżeli województwo decyduje się wydać pieniądze na dokumentację to nie po to, żeby to wyrzucić do kosza, tylko żeby realizować. Jestem pewna w 95 procentach, że to będzie budowane" - podkreślała w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich, Marta Maj .
Optymistą jest też burmistrz Adam Drogoś. "Jestem pewny, że ta obwodnica powstanie przed 2020 rokiem" - podkreśla.
(Bartłomiej Maziarz/ko)