- Niekóre kwiaty są w domu, nie ma co z nimi zrobić. My je chętnie przyjmiemy. Już mamy kilkanaście maili z informacjami, gdzie można odebrać kwiaty. Zgłaszają się nawet ludzie z Krakowa, którzy zapraszają i wysyłają zdjęcia kwiatów, które można zabrać. To wspaniałe, duże okazy - mówi Rafał Balawejder, dyrektor Teatru imienia Ludwika Solskiego w Tarnowie.
Dyrektor Teatru deklaruje, że w miarę możliwości technicznych zostaną odebrane także zielone prezenty spoza Tarnowa. "Nie mamy sztywnego cennika, który miałby określać, że za jedną paprtokę zrewanżujemy się biletem ulgowy, a za dwie normalnym. Nie podchodzimy tak do tego. Podobnie zachowają się pewnie darczyńcy. To symboliczne. Za każdy kwiat damy tyle, ile darczyńca sobie zażyczy. Oczywiście ze zdrowym rozsądkiem, ale będzie się pewnie można z całą rodziną wybrać do teatru" - dodaje Rafał Balawejder.
Rośliny doniczkowe mają zasilić ogród powstający na dachu tarnowskiego teatru, który będzie elementem tarnowskiej sceny letniej. W sezonie letnim pod gołym niebem będą prezentowane specjalne spektakle tarnowskiego teatru.
(Marcin Golec/ko)