Przed wojną schronienie w mieście znalazła między innymi pani Maria - wraz z trójką dzieci uciekła ze Swidnicy w obwodzie lwowskim - na Ukrainie zostawiła rodzinę - mamę, ojca i męża - do Tarnowa sprowadził ją jej brat Dmytro, który mieszka tu od kilku lat.
Pani Maria wraz z rodziną jest niezwykle wdzięczna mieszkańcom Polski i Małopolski - jak przyznaje, są pod wrażeniem olbrzymiego serca, które na każdym kroku okazują im zwykli ludzie.