Na razie jest zbyt wcześnie na to, by mówić co mogło być przyczyną śnięcia ryb. Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce, zabezpieczyli próbki wody, które teraz są analizowane. Mundurowi nie wykluczują, że w tej sprawie zostanie wszczęte śledztwo. "Policjanci będą przesłuchiwali osoby, które mogą mieć informacje w związku z zaistniałą sytuacją" - mówi Ewelina Buda, oficer prasowy brzeskiej policji.
Sprawą zajął się też tarnowski oddział Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, jednak na razie trudno wyrokować kiedy zakończy się ten proces. Wśród martwych ryb było co najmniej kilka gatunków takich jak: klenia, jazia, świnka, brzanka, kiełbia, płoć i uklej.
(Marcin Golec/ko)