Jerzy Kacer, szef tarnowskiego WOPR przestrzega przed ratowaniem tonących. "Bez wiedzy i doświadczenia ratowników, pomoc w takiej sytuacji może zakończyć się tragicznie - przekonuje. Zdaniem szefa WOPR, powiedzenie "tonący brzytwy się chwyta" jest bardzo trafne, bo osoba, której życie jest zagrożone, nie myśli logicznie. Robi wszystko, by się uratować, nawet kosztem ratującego.
WOPR-owcy radzą, by w takiej sytuacji rzucić tonącemu przedmiot, który może wynieść go nad wodę i jak najszybciej wezwać służby mundurowe.
Dodajmy, że w czwartkowej akcji ratunkowej w Jaśle, w której zginęła 11-latka i 29-letni mężczyzna, brali udział strażacy z tarnowskiego zespołu płetwonurkowego.
Marcin Golec/bp