- To absurd. Nie potrafię tego zrozumieć. Nie zamierzamy płacić za ponowne włączenie, bo płacimy za prąd i eksploatację. To nie są małe pieniądze. Oczekujemy, że Tauron znów włączy oświetlenie i będzie bezpiecznie jak przed epidemią. Te szafy to ich urządzenia, ich odpowiedzialność. Rok temu mieli w kontrakcie odmalowanie i konserwację wszystkich lamp. Tego nie robili. Mają zatem zobowiązania względem miasta. Liczymy na to, że włączą oświetlenie - mówi prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.
Ciepiela dodaje, że miasto przestawiło już zdalnie na nocne oświetlenie około 2000 lamp ulicznych. Podobnie zrobiła w Mościcach Grupa Azoty. Natomiast ponad 8 tysięcy latarń należących do Tauronu trzeba przestawić ręcznie w 200 szafach sterowniczych na terenie Tarnowa.
Spółka energetyczna chciała za to od Zarządu Dróg i Komunikacji najpierw 24 tysiące złotych, a po protestach 19 tysięcy złotych. Miasto jednak nie zamierza płacić.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartłomiej Maziarz/ko)