Po interwencji inspektoratu Elzat wypłacił pracownikom za grudzień i częściowo za styczeń w sumie prawie 1 milion 800 tysięcy złotych, ale powstawały kolejne zaległości.
- Podczas obecnie trwającej kontroli, rozpoczętej 17 marca, w związku z brakiem wypłaty należnych świadczeń za pracę, w dniu 18 marca pani nadinspektor pracy wydała nakaz zapłaty na kwotę ponad 900 tys. zł brutto, którym objęto 127 pracowników. Niewypłacanie wynagrodzenia jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracodawcy i to upoważnia pracowników do rozwiązania umowy w tym trybie - przyznaje kierownik tarnowskiego oddziału Inspektoratu Pracy, Benedykt Zygadło.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że większość z około 130 osób, które odeszło z pracy w tarnowskiej spółce Elzat, nadal będzie pracowała przy produkcji tarnowskich Azotów. Pracowników Elzatu ma przejąć spółka Grupa Azoty Automatyka, która będzie teraz zapewniała elektryków do utrzymania ciągłości produkcji w fabryce chemicznej w Mościcach i usuwania awarii.
Państwowy Inspektorat Pracy w Tarnowie nałożył na spółkę Elzat grzywny w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale w obecnej sytuacji upadającej spółki trudno będzie wyegzekwować te kary.
Inspektorat podkreśla, że w ubiegłym roku kontrolował już drugą spółką Elzat PRO, która obecnie formalnie jest już w upadłości. Wtedy już w listopadzie stwierdzono zaległości wobec 10 pracowników na łączną kwotę ponad 100 tysięcy złotych brutto. Z informacji PIP wynika, że zaległości te zostały wypłacone w lutym 2026 z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Portal tarnow.naszemiasto.pl, który jako pierwszy poinformował o kłopotach spółki Elzat podkreśla, że jeszcze w 2023 wykazywała ona przychód na poziomie 30 milionów złotych i prawie 3,5 miliony zysku. W 2024 roku była głównym sponsorem zabawy sylwestrowej na tarnowskim Rynku, która wracała po latach, a Elzat przekazał na organizację miejskiej imprezy 100 tysięcy złotych.