Oszuści w końcu wpadli podczas odbierania 5 tysięcy złotych od mieszkańców Mościc. Wcześniej wyłudzone pieniądze jednak przepadły. Były przesyłane przekazem pocztowym na wskazane nazwisko za granicę.
- Osoby, które są skierowane do odbioru pieniedzy znają się tylko telefonicznie z osobami, które te czynności zlecają. Musimy uważać przyjmując pracę kuriera, żebyśmy się nie dali wmanewrować. Może się okazać, że dostaniemy zarzuty, tak jak ci młodzi ludzie. Oni dodatkowo dostali 3 miesiące aresztu - mówi rzecznik tarnowskiej policji, Paweł Klimek.
Kurierom oszustów, który odpowiadali na ogłoszenie o pracę w Internecie, grożą surowe kary - nawet do 8 lat więzienia.
Schemat działania przestępców jest podobny. Najpierw do starszych osób dzwonił ktoś twierdząc, że wnuczek został zatrzymany przez policję, nie może podejść do telefonu, a pieniądze są potrzebne na kaucję. Zazwyczaj później dzwonił też fałszywy policjant rzekomo potwierdzając tą wersje.
(Bartłomiej Mazirz/ko)