Do tej pory kontroli było zaledwie kilkanaście. Odbywały się wyłącznie w kilku blokach na tarnowskiej na Starówce, a także Chyszowie, Osiedlu Zielonym i Grabówce.
Jak przekonuje Michał Szczakuła z tarnowskiego magistratu, kontrola blokowych wiat śmietnikowych nie jest prostym zadaniem.
- W zabudowie wielolokalowej te pojemniki są dość duże. Kontrola jest dość powierzchowna, nie da się zobaczyć pełnej zwartości pojemnika - mówi.
Urzędnicy jednak są zadowoleni z efektów kontroli.
- Ostatnie kontrole pokazały, że jakość frakcji selektywnej była na zadowalającym poziomie - podkreślają.
Nawet jakby były większe uchybienia, to urzędnicy i tak nie mogliby wystawiać mandatów. Jedynie mogą podwyższyć w konkretnym bloku opłatę śmieciową z 35 złotych do 70 złotych od osoby, ale tylko na miesiąc. Po tym czasie stawka musi wrócić do tej niższej.
Tarnowscy urzędnicy zapowiadają, że w tym roku przeprowadzą zdecydowanie więcej kontroli śmieci. Pytani, nie chcą jednak deklarować, ile ich będzie np. w ciągu miesiąca.