- Od kilku lat nie założyliśmy żadnej blokady, ale coraz częściej niektórzy kierowcy po prostu na to zasługują. Część tych, które zachowują się niepoprawnie to na przykład obcokrajowcy. Wtedy jest niemożliwe ustalenie takiego kierującego. Będziemy zakładać blokady. W sytuacjach wyjątkowych będziemy myśleć nad użyciem lawet" - przyznaje Krzysztof Tomasik, komendant tarnowskiej straży miejskiej.
Tarnowscy strażnicy na swoim wyposażeniu mają 4 blokady na koła. Od 2015 roku nie użyto ich ani razu.
(Agnieszka Wrońska/ko)