Miasto żyje wtedy, kiedy ludzie żyją, mogą sobie spokojnie wyjść. Fajnie byłoby, gdyby koncerty w amfiteatrze mogły się odbywać dłużej niż do 22, muzyka na Rynku mogła grać dłużej niż do 22 - przekonywał Krzysztof Chuderski ze stowarzyszenia restauratorów Jemy w Tarnowie.
Pomysł usankcjonowania możliwości organizowania wydarzeń w Tarnowie dłużej niż do 22 spodobał się także radnym z komisji strategii rozwoju i teraz ma być m.in. konsultowany z władzami miasta.
- Miasta takie jak Wrocław czy Poznań już dawno wprowadziły uchwały, które te sprawy regulują. W piątek i soboty instalacje oraz urządzenia, które emitują hałas, mogą funkcjonować do 24, natomiast od niedzieli do czwartku do 22. Będzie to jednak na pewno szeroko konsultowane - przekonuje przewodnicząca komisji strategii rozwoju rady miejskiej Agnieszka Danielewicz.
Zofia Hebda z tarnowskiej Straż Miejskiej podkreśla, że interwencji związanych z głośnymi koncertami oraz wydarzeniami nie ma w Tarnowie dużo. Od początku roku zdarzyło się ich zaledwie 5 na 370 wszystkich interwencji dotyczących zakłócenia spokoju i porządku. Zazwyczaj kończyły się tym, że organizatorzy wydarzeń np. ściszali muzykę.
Jednocześnie Zofia Hebda przyznaje, że gdyby ta kwestia została usankcjonowana, to byłoby to także dobre dla samych strażników podejmujących interwencje. - Oczywiście, że by nam to pomogłoby, jeżeliby by było jasno napisane, że to do tej i do tej godziny mogą się odbywać koncerty. Dla nas byłoby to łatwiejsze do rozstrzygania, jeśli oczywiście prawo lokalnie nie kolidowałoby z prawem ogólnym - podkreśla zastępca komendanta tarnowskiej Straży Miejskiej Zofia Hebda.
W sierpniu 2014 roku, jeden z mieszkańców Tarnowa poskarżył się na koncert organizowany na Rynku, który skończył się kilka minut po 22.
Tarnowska policja, która skierowała wniosek o ukaranie w sprawie zakłócenia ciszy nocnej, dwa miesiące po interwencji wysłała do tarnowskiego sadu pismo, w którym poinformowała, że odstępuje od wniosku o ukaranie obwinianego. Policja wyjaśniała wtedy, że nie widzi w tym interesu publicznego, aby karać organizatora koncertu i zdaniem stróżów prawa wykroczenie to ma małą szkodliwość społeczną.
Sprawa jednak i tak trafiła przed sąd, bo domagał się tego skarżący się mieszkaniec. Ostatecznie nie pojawił się on w sądzie, który umorzył sprawę powołując się na stanowisko policji. Nie rozstrzygnął jednak meritum sporu.
Krzysztof Chuderski ze stowarzyszenia Jemy w Tarnowie podkreśla, że jeśli tarnowscy radni wprowadziliby przepisy umożliwiające dłuższe koncertowanie w weekendy, to dla organizatorów byłaby to sytuacja jasna i klarowna. Restaurator podkreśla, że jeśli będzie to powodowało problemy to przepisy zawsze będzie można zmienić: - Myślę, że należy sobie dawać szansę. W wielu miastach radni zaufali tym, którzy chcą coś robić, myślę, że Tarnów nie jest gorszy i też można to zrobić - przekonuje tarnowski restaurator.
Co ciekawe, pomysłodawcy chcą się wzorować na przepisach, które np. w Poznaniu zostały wprowadzone, żeby ograniczyć hałas. Chodzi o uchwałę "w sprawie ograniczenia czasu funkcjonowania instalacji lub korzystania z urządzeń, z których emitowany hałas może negatywnie oddziaływać na środowisko na terenie Miasta Poznania", która została nawet potocznie nazwana "uchwałą antyhałasową". Radni z komisji rewizyjnej oraz restauratorzy wierzą, że podobne przepisy wprowadzone w Tarnowie mogłyby usankcjonować kwestie weekendowego koncertowania oraz organizowania wydarzeń w piątkowe i sobotnie wieczory.