Jak podkreślał przewodniczący klubu radnych PiS Mirosław Biedroń, w dyskusji z młodzieżową Radą Miejską dotyczącej komunikacji publicznej uczestniczył wójt gminy Tarnów. Jego zdaniem była to dobra okazja do rozmowy o powrocie do wspólnej komunikacji miasta i gmin. "Była to debata na temat sprawy, która mocno interesuje i mocno boli młodych ludzi, uczniów szkół średnich. Proszę pamiętać, że 70 procent uczniów szkół średnich w Tarnowie to są osoby dojeżdżające spoza Tarnowa. Są zbulwersowani, że od ponad dwóch lat nie ma współpracy między miastem i gminą, jeśli chodzi o komunikację. To, co funkcjonowało od ponad 20 lat, decyzją prezydenta została zerwana współpraca. Czy na tym spotkaniu był prezydent Tarnowa, który był na zaproszony? Nie. Czy byli wiceprezydenci? Nie było wiceprezydentów. Był kierownik z Zarządu Dróg i Komunikacji. Natomiast z drugiej strony byli wójt Gminy Tarnów oraz radni i rozmawiali z młodymi ludźmi. Nie bali się trudnych tematów. Ze strony prezydenta nie było takiej chęci do dialogu z młodymi ludźmi, którzy będą tworzyć przyszłość Tarnowa" - podkreślał.
Prezydent Roman Ciepiela w rozmowie z dziennikarzami, odnosząc się do jego obecności na uroczystości w ratuszu, powiedział, że nie chodzi na wszystkie notarialne transakcje kupna i sprzedaży. "To jest jedyne wytłumaczenie sprawy uroczystego przekazania zbiorów, które Sanguszkowie sprzedali województwu małopolskiemu. Na spotkaniu młodzieżowej Rady Miejskiej był przedstawiciel Zarządu Dróg i Komunikacji i wszystkie informacje były młodzieżowej radzie przekazane. Jeżeli młodzieżowa rada chce, żeby prezydent uczestniczył, to powinna to uzgodnić. Nie wiem, w jakiej formie było to uzgodnienie z panem wójtem, natomiast ja się dowiedziałem dzień wcześniej. Proszę wybaczyć, ale mój kalendarz jest wypełniony różnymi ważnymi sprawami" - tłumaczył.
Natomiast odnosząc się do nieobecności podczas uroczystości przekazania symbolicznych czeków przez Ministra Infrastruktury z Rządowego Programu Budowy Dróg, prezydent Ciepiela odpowiedział, że 19 milionów trafiło do powiatu tarnowskiego, Tarnów to 1/3 tej populacji, więc czek powinien wynosić przynajmniej 1/3 z tych 19 milionów, a nie symboliczną kwotę 700 tysięcy złotych. "Był dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji odebrał ten czek. Dziękujemy panu ministrowi, natomiast oczekiwalibyśmy większego zaangażowania w rozwiązanie problemów Tarnowa. Nie, nie obraziłem się. Podziękowałem. Również pani poseł Pieczarka przysłała do mnie SMS z zaproszeniem i informację. Odpisałem jej grzecznie, że żałuje, iż lobbowała za przeniesieniem obwodnicy wschodniej Tarnowa pod Pilzno. Za 700 tysięcy złotych podziękowałem, jeżeli mieli w tym jakiś udział. Nie wiem, czy miała, bo to nie jest rola posłów, ale wypadało odpowiedzieć" - dodał.
Takiej postawy nie rozumie radna PiS Angelika Świtalska. "Przypomnę, że z tego funduszu Tarnów otrzymał ponad 700 tysięcy złotych. Prezydent w mediach społecznościowych rozdziera szaty i podkreśla, że połączenie autostrady A4 nie jest wschodnią obwodnicą Tarnowa, a jednocześnie z drugiej strony nie ma czasu i lekceważy ministra, a była to doskonała okazja, żeby z nim o tym porozmawiać" - podkreśliła.
Roman Ciepiela odpowiedział, że z ministrem infrastruktury rozmawiał wielokrotnie na temat dróg. "Prosiłem go o wschodnią obwodnicę Tarnowa, o rozpoczęcie procesu budowy drogi S73, na razie bez skutku. Więc myślę, że pan minister wszystko wie o potrzebach Tarnowa" - odpowiada prezydent Tarnowa.