- Jest to głosowanie za podwyżką kolejnych podatków w Tarnowie. Jest mi to bardzo nie w smak. Zwłaszcza jeśli chodzi o przedsięborców. Wszyscy by zapłacili więcej, ale dla domów prywatnych podwyżka by była symboliczna. Przedsiębiorców dotknie to mocno. Oni utrzymują to miasto. Duże wpływy z podatków PIT i CIT są ze strony przedsiębiorców. Nie możemy nakładać na nich kolejnych danin - mówi radny KO, Sebastian Stepek.
Prezydent Tarnowa odpowiada, że nieduże podwyżki podatków miały przynieść miastu dodatkowe 4 miliony złotych. To miało zrekompensować utratę wpływów z podatków PIT w skutek rządowych ulg oraz dodatkowe wydatki miasta na podwyżki dla nauczycieli. Roman Ciepiela przekonuje, że przez to wszystko "najprawdopodobniej nie będzie żadnych nowych inwestycji i odbije się to także na poziomie remontów".