Nielegalny proceder zapoczątkował Michał N. w Tarnowie, gdzie w 2019 roku wynajął dla prostytutek pierwsze mieszkanie. Po kilku miesiącach działalności został zmuszony przez lokalną konkurencję na rynku usług seksualnych do zaprzestania działalności na terenie miasta. Swój przestępczy biznes przeniósł więc na Śląsk, gdzie rozpoczął współpracę z Mateuszem B.
Najcięższe zarzuty ciążą na Michale N. oraz Mateuszu B. Mężczyznom zarzuca się m.in., że uprawiali handel ludźmi polegający na werbowaniu do uprawiania prostytucji młodych kobiet znajdujących się w trudnym położeniu, a następnie wykorzystując ich krytyczne położenie i stosunek zależności, zmuszali te kobiety do świadczenia usług seksualnych. O dalszych losach oskarżonych zdecyduje sąd.
W trakcie zatrzymań zabezpieczono kilkadziesiąt tysięcy złotych pochodzących z nielegalnego procederu. Na poczet przyszłych kar zarekwirowane zostały również samochody głównych oskarżonych. W takcie przeszukiwania pomieszczeń mieszkalnych funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili również środki anaboliczne, karty płatnicze, laptopy, karty sim, klucze do mieszkań oraz niebezpieczne narzędzia. Sprawa jest rozwojowa.