Planowany park handlowy ma mieć powierzchnię blisko 35 tysięcy metrów kwadratowych. W obiekcie znajdzie się ponad 30 sklepów oraz nowoczesne kino z pięcioma salami.
Nowa inwestycja to potencjalnie nowe miejsca pracy i dodatkowe wpływy do miejskiego budżetu. Jak szacują władze Tarnowa, z samego podatku miasto może zyskać nawet milion złotych rocznie.
Nie wszyscy jednak patrzą na inwestycję z entuzjazmem. Obawy zgłaszają przedstawiciele mniejszych kin studyjnych.
Powstanie nowego kina w Tarnowie, czwartego kina w mieście, budzi nasze obawy. Jako kino studyjne, które stara się nie grać tylko filmów komercyjnych, ale także niszowe, zastanawiamy się, czy region potrzebuje aż tylu kin. Z doświadczeń wiemy, że w większych miastach multipleksy potrafiły doprowadzić do zamknięcia mniejszych kin. Mam nadzieję, że tak się nie stanie
– mówi Katarzyna Piszczek, kierownik Kina Millennium w Centrum Sztuki Mościce.
Jak dodaje, rynek kinowy w Polsce dopiero zaczyna się odbudowywać, a w ostatnim roku widzów przybyło we wszystkich tarnowskich kinach. – Teraz pojawi się nowy gracz. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość – podkreśla.
Innego zdania jest prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny. Jego zdaniem inwestycja świadczy o potencjale regionu.
Jeżeli prywatny biznes, który bazuje na analizach, widzi potencjał w Tarnowie i całej aglomeracji liczącej ponad 300 tysięcy mieszkańców, to znaczy, że to przedsięwzięcie ma sens. Miasto może na tym tylko zyskać
– mówi prezydent.
Jak zapewnia, nie obawia się o przyszłość miejskiego kina Marzenie. – To miejsce ma zupełnie inny charakter i swoją wierną publiczność. Jego klimat jest niepowtarzalny i w tym sensie bezkonkurencyjny – dodaje.
Zgodnie z planami inwestora, kompleks przy ulicy Lwowskiej ma zostać oddany do użytku do końca 2027 roku.