"Będziemy jednak robić wyjątki od tej zasady, pomimo że nie są to zabiegi ratujące życie, a zabiegi starszych osób lub małych dzieci. Chcemy każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Damian Mika, rzecznik szpitala.
Kwota wynikająca z przekroczeń limitów NFZ wynosi już 11 milionów złotych. Nie wiadomo, czy uda się je odzyskać od funduszu. Jeśli tak się nie stanie - szpital będzie musiał pokryć tę kwotę z własnych środków.
(Marcin Golec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: