Kontrowersje budziło także to, że kiedy ciocia 12-latki dowiedziała się o jej molestowaniu i problemach w domu to chciała przejąć nad nią opiekę, ale nie zgodził się na to Sąd Rodzinny w Dąbrowie Tarnowskiej. Zamiast tego wyznaczył jej kuratora. Kontrola decyzji, które podejmował dąbrowski sąd rodzinny przeprowadzona przez Sąd Okręgowy w Tarnowie po samobójstwie 12-latki, nie wykazała jednak żadnych nieprawidłowości.
Jednym z oskarżonych jest mężczyzna, który miał przekazać list od 12-latki do starszej kobiety, którą miała być zauroczona. W zamian za to początkowo Kinga zgodziła się, żeby mężczyzna ją dotykał w miejscach intymnych, ale kiedy już do tego doszło kazała mu przestać. A mężczyzna nie od razu się do tego dostosował. Drugim z oskarżonych jest konkubent matki dziewczynki, który zdaniem prokuratury znęcał się nad Kingą. Początkowo media informowały, że także konkubent matki molestował dziewczynkę, ale prokuratura po samobójstwie 12-latki podkreślała, że nie potwierdzała tego sama dziewczynka podczas przesłuchań przed sądem rodzinnym. Dzieckiem zajmowały się: poradnia psychologiczno-pedagogiczna, psychiatra, ośrodek pomocy społecznej oraz kurator sądowy. Trzykrotnie była też hospitalizowana na oddziale psychiatrii dziecięcej. 12-latka popełniła samobójstwo 29 grudnia ubiegłego roku.