- Chodzi o to głównie, żeby nie było to zaskoczeniem dla kierowców, do których nie dotrze informacja o tym, że jest już możliwość wyjazdu z miasta. Dla bezpieczeństwa, ale też, żeby nie powodować utrudnień w ruchu dla mieszkańców i dla samych kierowców. Dlatego ten skrót zostanie otwarty, podejrzewam, że do tygodnia czasu. Też jest to dość płynne. Będziemy obserwować, co tam się dzieje, żeby nie stworzyć sobie dodatkowych problemów z tego tytułu - mówi Paweł Armatys z Tarnowskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.
Mieszkańcy i kierowcy mają różne zdania
Część kierowców uważa, że dodatkowy wjazd powinien pozostać na stałe.
– Ułatwia wyjazd i wjazd do Tarnowa – mówią mieszkańcy.
Z kolei władze miasta podkreślają, że była to wyłącznie doraźna organizacja ruchu. – Na taki okres dostaliśmy zgodę zarówno z Zarządu Dróg Wojewódzkich, jak i z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ten objazd był jednym z pasów obwodnicy. Jest tam odcinkowy pomiar prędkości, stąd taka decyzja – wyjaśnia zastępca prezydenta Tarnowa, Maciej Włodek.
Drogowcy: czas wrócić do normalności
Tarnowscy drogowcy tłumaczą, że objazd nie został zamknięty od razu po otwarciu Tuchowskiej, aby kierowcy sami stopniowo przenieśli się na dotychczasową wlotówkę do miasta. Tymczasowy wjazd na obwodnicę przez aleję Tarnowskich ma jednak zniknąć z końcem tygodnia.
Remont ulicy Tuchowskiej zakończył się oficjalnie w piątek. W ramach prac ulica zyskała nową, poszerzoną nawierzchnię, a także ścieżkę pieszo-rowerową. Pojawiło się tam też nowe oświetlenie.