- Powinien klub dbać o to, żeby takie rzeczy na bieżąco sprzątać, utylizować. Tutaj widać, że przez wiele lat to było po prostu nawarstwiane. Jak otworzyliśmy niektóre pomieszczenia, niepotrzebne rzeczy, które wymagają utylizacji, wręcz się wysypywały za drzwi. Także na początku będziemy starali się w ogóle oszacować, jaki nakład potrzebujemy do utylizacji i będziemy starali się to własnymi siłami miejskimi wysprzątać - podkreśla zastępca prezydenta Tarnowa, Maciej Włodek.
Kilka tygodni temu spółka żużlowa odesłała miastu klucze do stadionu... pocztą.
Przypomnijmy, w ubiegłym roku miasto, przy wsparciu województwa małopolskiego, kupiło nowe bandy oraz wyremontowało tor, by żużlowcy mogli jeździć w lidze. Prace te pochłonęły ponad 7 milionów złotych.
Stadion teraz trafił w trwały zarząd Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jednostka ta będzie odpowiedzialna za utrzymanie obiektu czy jego wynajem.