Absolutnie nie będzie to straż powołana do wystawiania mandatów. Jej zadaniem będzie egzekwowanie przepisów z zakresu ochrony środowiska. Pojawił się świetny projekt, dostaliśmy na jego realizację ponad pół miliona złotych - na etaty, wyposażenie, samochód. Chodzi również o urządzenia do kontroli. Obowiązki te - sprawdzanie szamb, palenisk - wykonuje na razie pracownik urzędu gminy
- mówi burmistrz Ciężkowic Jowita Jurkiewicz-Drąg.
Do tej pory jeśli pracownik gminy wykrył nieprawidłowości dotyczące odprowadzenia ścieków czy palenie niedozwolonymi substancjami, musiał powiadomić policję. Teraz zarówno kontrolami jak i ewentualnymi karami zajmą się strażnicy miejscy z Ciężkowic. Najpierw jednak trzeba znaleźć kandydatów na strażnika i komendanta.
Za utworzeniem Straży Miejskiej w Ciężkowicach zagłosowało siedmiu radnych, przeciwko było czterech.
Na "zapewnienie wyposażenia sprzętowego oraz zatrudnienia w zakresie kontroli przestrzegania przepisów ochrony środowiska na terenie Gminy Ciężkowice” gmina otrzymała z Funduszy Europejskich dla Małopolski 551 tysięcy złotych 50 złotych. Samorząd musi dołożyć do tego projektu 972 tysiące złotych.
Na co konkretnie będą przeznaczone pieniądze, poza stworzeniem etatów? Na zakup fabrycznie nowego, w pełni elektrycznego samochodu (zasięg min. 300 km) i sprzętu - kamery termowizyjnej, specjalistycznych mierników pyłów z wyświetlaczem LED, wilgotnościomierzy do drewna oraz zestawów do pobierania próbek popiołu.