- Jak nie ma wyjazdów - bo to jest priorytet - siadamy wszyscy do stołu. Staramy się je przybrać świątecznie. Składamy sobie życzenia. Podobnie jak w domu. Czasami musimy niestety wybiec - mówi Grzegorz Krakowski z tarnowskiej straży pożarnej.
Nad bezpieczeństem mieszkańców Tarnowa i powiatu czuwa w wigilię na służbie około 40 strażaków zawodowych i dziesiątki ochotników. Wszystkim, którzy czuwają nad naszym bezpieczeństwem życzymy spokojnych dyżurów.
(Bartłomiej Maziarz/ko)