"Zażądał od sprzedającej pieniędzy. Wycofał się jednak z gróźb, gdy zobaczył zdecydowaną postawę ekspedientki. Okazało się, że broń była plastikowym pistoletem na kulki" - relacjonuje w rozmowie z Radiem Kraków Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.
Sprawca rozboju został ujęty przez policję i zgodnie z decyzją sądu najbliższe 3 miesiące spędzi w krakowskim areszcie. Grozi mu nawet do 12 lat więzienia.
Funkcjonariusze przestrzegają jednocześnie przed publicznym noszeniem replik broni i pistoletów zabawkowych. Dostępne na rynku imitacje do złudzenia przypominają prawdziwą broń - co może skutkować interwencją służb mundurowych.
(Marcin Golec/ew)