Gminy nie zdradzają, jaką kwotę zaproponowały chemicznemu gigantowi za akcje. Z całą pewnością jest to oferta wyższa niż ta złożona przez samorząd Tarnowa. Przypomnijmy, miasto chce zapłacić za akcje 19 milionów złotych. Wójt Skrzyszowa Marcin Kiwior podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że samorządy stać na taki ruch.
Jeżeli pod czymś się podpisujemy, to jest to ustalone z całym zespołem, radnymi, skarbnikiem itd. Owszem, to duży wysiłek finansowy, ale i gmina Tarnów, i Skrzyszów są jednymi z najbogatszych w regionie – wyjaśnia.
Grupa Azoty będzie teraz musiała rozstrzygnąć, którą ofertę przyjmie – wyższą czy tę złożoną przez miasto. Tarnowski magistrat stoi bowiem na stanowisku, że jego wcześniejsze rozmowy z Azotami w sprawie wykupu akcji są wiążące. Niewykluczone, że cała sprawa zakończy się w sądzie i to wymiar sprawiedliwości będzie musiał rozstrzygnąć, kto zgodnie z prawem może wykupić akcje tarnowskich wodociągów. Gra toczy się o wpływy w spółce, a przede wszystkim o wpływ na jej przyszłe inwestycje.