Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji - po konsultacji z prawnikami - w środę definitywnie zerwał umowę z laboratorium, powołując się na rażąco niedbałe zachowanie pracownika firmy. To właśnie w efekcie jego pomyłki przez kilka dni mieszkańcy Tarnowa korzystali z pływalni, w której wykryto legionellę.
Miasto będzie również oczekiwać rekompensaty finansowej, wynikającej z zawartej umowy z laboratorium.
- Ponieśliśmy nie tylko starty wynikające z zamknięcia niewłaściwej pływalni, ale i straty wizerunkowe. Tam są różne formy, które są zawarte w tej umowie. Na pewno będziemy dochodzić z naszej strony odpowiedniego zachowania się tego laboratorium i formy odszkodowawczej - podkreśla Arkadiusz Marszałek dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji
Ośrodek już otrzymał ofertę od innego laboratorium, które jest gotowe zająć się badaniem wody w miejskich basenach.
Tymczasem w piątek mają być znane ponowne wyniki badania wody w Parku Wodnym w Tarnowie. Wstępne wyniki wskazują, że nie ma tam już legionelli.
Kalendarium wydarzeń
27 lutego Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamknął pływalnię w Mościcach z powodu, jak wtedy poinformowano, wykrytej bakterii legionelli w instalacji pryszniców.
5 marca okazało się, że laboratorium przeprowadzające badanie pomyliło próbki i zamknięto niewłaściwy basen. Park Wodny przy ulicy Piłsudskiego został zamknięty natychmiast po wykryciu błędu.