Obywatel Ukrainy, polskiego pochodzenia, tłumaczył, że chciał odwiedzić rodzinne strony. Interwencją policjantów był zaskoczony
i mówił, że nie wiedział, że autostrada to nie jest miejsce na podróże rowerem. Na szczęście ruch na drodze był niewielki i nikomu nic się nie stało.
Tarnowscy policjanci pomogli mężczyźnie opuścić autostradę i wskazali bezpieczną drogę, którą mógł pokonać rowerem do miasta swoich przodków.
Funkcjonariusze przypominają, że autostrada to droga przeznaczona tylko do ruchu pojazdów samochodowych, z wyłączeniem czterokołowca, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep.
(Tomasz Bździkot, mat. prasowe policji/ew)