Bilon w gabinecie dyrektorki liczyli wolontariusze, natomiast banknoty sama Alicja C. Uczniowie zwrócili uwagę, że do puszek wrzucono więcej pieniędzy niż to wynikało z wyliczeń dyrektorki. Rodzice powiadomili o sprawie tarnowski sztab WOŚP - a ten prokuraturę.
Okazało się, że po dwóch tygodniach śledztwa, pani dyrektor wpłaciła na konto Orkiestry ponad 5 tysięcy złotych twierdząc, że te pieniądze gdzieś się jej...zawieruszyły. Według prokuratury, to potwierdza, że te pieniądze musiała wcześniej przywłaszczyć. Taką wersje potwierdziły też zeznania świadków i inne materiały.
Jak dodaje prokurator Marcin Stępień - Alicja C. jest także oskarżona o podrobienie podpisów kilku wolontariuszy przy rozliczaniu zbiórki na rzecz WOŚP oraz o nakłanianie jednego z wolontariuszy do podpisu za inną osobę. Prokuratura bada także pozostałą działalność charytatywną Alicji C. w ramach Szkolnego Centrum Wolontariatu "Empatia", które organizowało zbiórki na wiele celów.
Po tym jak sprawa wyszła na jaw, prezydent Tarnowa zawiesił Alicję C. w obowiązkach.
Bartek Maziarz/bp