Proces miał na dobre ruszyć jeszcze pod koniec 2017 roku. Właścicielka toru wystąpiła jednak o zmianę sędziego. Uważała, że połączenie jej pozwu o nieuznanie wypowiedzenia z pozwem gminy o wydanie nieruchomości jest działaniem nielogicznym, które godziło w jej prawa. Kiedy sąd odrzucił jej wniosek, złożyła zażalenie na to postanowienie.
Ostatecznie dopiero w środę 1 sierpnia sąd przesłuchał troje urzędników Gminy Tarnów. Wyjaśniali, że w 2012 roku gmina otrzymała wniosek o dzierżawę terenu w Zbylitowskiej Górze. Gminę przekonało to, że projekt zakładał realizację programu dydaktycznego "Szybcy na torze - bezpieczni na drodze". Urzędnicy liczyli na edukacje młodzieży, ale też dodatkowe miejsca pracy. Dlatego rada gminy zgodziła się na bezprzetargową dzierżawę.
Wicewójt przyznał, że cała procedura odbywała się pod presją czasu ze względu na to, że właścicielka chciała pozyskać dotacje unijną na prowadzenie projektu. Według informacji urzędników, ostatecznie jej nie otrzymała.
Według urzędników współpraca z dzierżawcą od początku rodziła problemy. W swoich zeznaniach przekonywali, że właścicielka toru m.in. dokonywała prac na terenie toru bez zgody i wiedzy gminy, ale nie tylko. "Jeżeli wezwaliśmy dzierżawcę do przedstawienia ubezpieczenia to przekładał je z bieżącą datą". Jak podkreślali przed sądem urzędnicy, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał nakaz rozbiórki elementu toru - betonowej płyty - ale właścicielka odwołała się do inspektora wojewódzkiego i sprawa jest w toku.
Przedstawiciele gminy dodawali, że mają podejrzenia iż dzierżawca niezgodnie z umową podnajmuje tor innym osobom. Wicewójt przyznał również, że po informacjach o kradzieży z tego terenu drewna i żwiru, pracownicy gminy obserwowali z ukrycia podobny proceder. Sprawa o kradzież została jednak umorzona.
Urzędnicy przekonywali, że opony założone na pręty zamiast chronić kierowców, mogły spowodować dodatkowe niebezpieczeństwo.
Motodrom został otwarty w sierpniu 2015 roku. Po kilku miesiącach ciągłego składania skarg przez mieszkańców, wójt gminy Tarnów na początku 2017 roku wypowiedział umowę bez okresu wypowiedzenia.