Prezydent Roman Ciepiela przekonuje, że to nie tyle przebudowa, ile budowa nowego obiektu spełniającego obecne standardy. Przewidywana przez projektantów kwota jest jednak duża. Miasto zresztą dwukrotnie zwracało projekt do wykonawców, żeby go "odchudzili", ale ich zdaniem okazało się to niemożliwe.
Tarnów chciał wydać na remont stadionu maksymalnie 42 miliony złotych. I to jeszcze przed pandemią koronawirusa, która zmniejszyła dochody miasta.
Prezydent Roman Ciepiela jest jednak dobrej myśli, bo liczy na dofinansowanie remontu stadionu z Rządowego Funduszu Rozwoju Inwestycji Lokalnych.
"Jest szansa na stuprocentowe sfinansowanie tego zadania ze środków rządowych w ramach pobudzenia gospodarki w warunkach epidemii. Nie wyobrażam sobie lepszej okazji dla Tarnowa, bo z własnych środków takiego stadionu wybudować nie sposób w najbliższych latach. Pracuję nad taką zgodą społeczną w tej sprawie. Będziemy gotowi do wystąpienia do końca września. Takiej szansy jak dzisiaj nie mieliśmy do tej pory i nie sądzę, żeby się pojawiła w przyszłości" - mówi Ciepiela.
Starania prezydenta będą wspierali radni Koalicji Obywatelskiej oraz Naszego Miasta Tarnowa, choć przewodniczący klubu PO Zbigniew Kajpus podkreśla, że trzeba być realistą.
"100% będzie bardzo ciężko dostać, natomiast gdybyśmy dostali połowę czy 70%, myślę, że podołalibyśmy takiemu zadaniu. Cały klub będzie wspierał takie zadanie, bo Tarnów zasługuje na to, aby mieć nowoczesny stadion miejski" - mówi Kajpus.
Radny PO podkreśla, że oprócz budowy stadionu jego klub chciałby pozyskać pieniądze z funduszu rozwoju inwestycji samorządowych na budowę i modernizacje tras rowerowych w Tarnowie.
Nie jest jednak tajemnicą, że w staraniu o rządowe dofinansowanie najbardziej potrzebny będzie lobbing przedstawicieli prawicy. A nawet wśród tarnowskich radnych PiS-u nie ma w tej sprawie zgody - przyznaje przewodniczący klubu Ryszard Pagacz.
"Mnie się pomysł spodobał. Wydaje się być wartym uwagi. Natomiast na naszym spotkaniu klubowym nie ma jednolitego stanowiska. Są różne opinie na ten temat" - wyjaśnia Pagacz.
Tymczasem Tarnów złożył już wniosek o wydanie pozwolenia na przebudowę stadionu miejskiego w Mościcach i do końca września ma złożyć wniosek o rządowe dofinansowanie.
Pomysłowi na remont stadionu z nadzieją, zaciekawieniem i niecierpliwością przygląda się prezes żużlowej sportowej spółki akcyjnej Unia Tarnów, który powiedział Radiu Kraków, że był już zniecierpliwiony brakiem ruchów ze strony Tarnowa w tej sprawie. Łukasz Sady podkreśla, że klub przedstawił niedawno miastu najpilniejsze prace, które można wykonać za dużo mniejsze pieniądze niż 120 milionów złotych.
"Najważniejsze rzeczy to numerowane krzesełka na całym stadionie, posektorowanie stadionu, zwiększenie mocy luksów, tak do parku maszyn jak i na tor żużlowy i nowy telebim. Na pewno nie kosztowałoby to 100 milionów, tylko jakieś 10 razy mniej" - mówi Sady.
Prezes Unii Tarnów podkreśla, że kibicuje miastu w wykonaniu właśnie przedstawionego projektu kompleksowego remontu stadionu w Mościcach. Kibice czekają na to od lat.
"Ogląda się mecz albo na brudnych, spękanych ławkach PCV, na spękanym betonie, z którego bardzo często wyrastają chwasty, albo na bardzo starych, równie brudnych i spękanych krzesełkach, które były wymieniane bardzo dawno temu. Komfort oglądania jakichkolwiek zawodów na tym stadionie jest fatalny. Szczerze mówiąc, nie byłem na stadionie, na którym byłoby tak źle" - podkreśla pan Rafał, jeden z tarnowskich kibiców.
Bartłomiej Maziarz/łk
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.