Dryfujące nurtem rzeki zwłoki zauważył jeden z wędkarzy, który powiadomił mundurowych. Na miejscu oprócz policji, zjawili się także ratownicy medyczny, którzy stwierdzili zgon.
Ciało zostało zabrane, by przeprowadzić sekcję zwłok, a nadzór nad sprawą objął prokurator. Teraz próbujemy ustalić, kim był ten człowiek. Takie czynności wykonują się równolegle. Oczywiście trwa sprawdzanie, czy nie jest to osoba poszukiwana na naszym terenie, na terenach ościennych, czy osoba zaginiona. Próbują policjanci oczywiście ustalić tożsamość
- wyjaśnia Ewewlina Fiszbajn, rzecznik prasowy dąbrowskiej policji.
Jak udało się dowiedzieć Radiu Kraków, zwłoki były w znacznym stopniu rozkładu, co może znacznie utrudnić dotarcie do personaliów zmarłego, bo wydłuża to potencjalny czas zaginięcia nawet o kilka miesięcy.