Strażacy musieli także ochronić przed ogniem pobliski las. W gaszenie pożaru konieczny był udział 12 zastępów straży pożarnej w tym także ochotników. Ze względu na górzysty teren część strażaków musiała się zająć wyłącznie dowożeniem wody.
Na szczęście w zabudowaniach nie było właścicieli, według ustaleń służb ratunkowych zamieszkują dom tylko tymczasowo. Niestety nie udało się uratować ich dobytku - dom i stodoła spłonęły doszczętnie. Wstępne ustalenia wskazują na podpalenie. Przyczyny pożaru wyjaśni jednak policja.