Na razie ojciec Ewodiusz naprawia usterki w budynkach, które przez cały rok stoją w klasztornym ogrodzie. "Przed chwilą zszedłem z dachu, wymieniam oświetlenie. Przymierzamy się, zwierzątka są umówione. W przyszłym tygodniu będziemy je zwozić. Od Bożego Narodzenia zapraszamy do nas do ogrodu na żywą szopkę" - mówi.
Na okres świąt Bożego Narodzenia w żywej szopce w ogrodzie tarnowskiego klasztoru ojców Bernardynów mają zamieszkać osiołek, alpaki, owce afrykańskie, kozy i krowa.
Żywa Szopka ma także zostać uruchomiona przy kościele i gospodarstwie seminaryjnym w Błoniu niedaleko Tarnowa. Natomiast w tym roku po raz pierwszy od 30 lat nie zostanie uruchomiona ruchoma szopka w kościele w Mościcach. Ze względu na chorobę pan Kazimierz Kozioł nie zdąży jej w tym roku przygotować.