- Rusztowania i konstrukcja, która podpierała ten strop, wynosiła 7 metrów. W dokumentacji było zapisane, że maksymalna wysokość to może być 5 metrów. W efekcie doszło do utraty stabilności i wytrzymałości konstrukcji. Nie dało się bezpiecznie wykonać konstrukcji podpór i deskowania przy użyciu tych elementów, które były dostępne na budowie - przyznaje Benedykt Zygadło z PIP.
Jednak wykonane w ten sposób podpory stropu hali sportowej w Żurowej zatwierdził inspektor nadzoru inwestorskiego z ramienia Urzędu Gminy Szerzyny. Natomiast kierownik budowy opuścił jej teren na godzinę przed rozpoczęciem betonowania. Śledztwo w sprawie sprowadzenia katastrofy budowlanej prowadzi Prokuratura Okręgowa, która z ewentualnym postawieniem zarzutów jakiejkolwiek osobie czeka jednak na kluczową z punktu widzenia śledczych opinię biegłych.
Natomiast Państwowa Inspekcja Pracy ukarała najwyższymi mandatami po 2 tysiące złotych osoby odpowiedzialne za naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. W przypadku jednej z firm pracującej na budowie hali sportowej przy szkole w Żurowej PIP wystąpił do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o podwyższenie składki na ubezpieczenie wypadkowe o 100 procent. Ponieważ firma ta nie po raz pierwszy naruszała zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Inspektorzy PIP stwierdzili także, że rusztowania nie miały balustrad ochronnych.
Szef tarnowskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy podkreśla, że robotnicy pracujący na budowie sami podejrzewali, że konstrukcja podtrzymująca strop hali sportowej w Żurowej może być niestabilna. Dlatego jeden z pracowników obserwował zachowanie konstrukcji mniej więcej do połowy betonowania stropu. Do zawalenia się konstrukcji doszło pod sam koniec prac betoniarskich.
W 2020 roku PIP w Tarnowie otrzymał zgłoszenia o 11 wypadkach budowlanych, w wyniku których zmarły 3 osoby. Natomiast w 2021 roku zgłoszeń wypadków było już 19. 6 osób zmarło. Większość z nich po upadku z wysokości. Jedna po porażeniu prądem.