O grupie mężczyzn pijących alkohol w podtarnowskiej wiosce policja otrzymała zgłoszenie w niedzielę. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce ustalili, że właściciel posesji częstował alkoholem swoich kolegów, a panowie z "nudy" zaczęli dosiadać należącego do niego konia. Przestraszone zwierzę zrzuciło jednego z jeźdźców na ziemię i uciekło z działki, a potem biegało bez nadzoru po wsi.
Mężczyźni zostali zobligowani do natychmiastowego udania się do własnych domów; każdy z nich został też ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
"Podczas gdy większość z nas sumiennie przestrzega obowiązujących przepisów o ograniczeniu swobodnego przemieszczania się i pozostaje w domu, są jednak i tacy, którzy za nic mają zdrowie swoje i innych osób. Mieszkaniec podtarnowskiej wsi wykazał się, mówiąc dyplomatycznie, skrajną nieodpowiedzialnością racząc się z kolegami alkoholem i bawiąc w ujeżdżanie konia" – zauważył we wtorek oficer prasowy tarnowskiej policji Paweł Klimek.
(PAP/jgk)