Mężczyzna kradł, a na zewnątrz, w samochodzie, czekała na niego wspólniczka. Oboje okradli co najmniej cztery domy, w tym trzy na terenie powiatu brzeskiego. Dlatego znaleźli się na celowniku tamtejszych policjantów i zostali przez nich wytropieni.
Sprawcy zostali zatrzymani w momencie, kiedy wracali z łupem z kolejnego skoku. W ich samochodzie funkcjonariusze znaleźli kilkadziesiąt tysięcy złotych, skradzionych chwilę wcześniej z domu na terenie powiatu wielickiego
- mówi Ewelina Buda z brzeskiej policji.
46-latek i 41-latka usłyszeli zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej, za którą kodeks karny przewiduje do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwa, więc grozi mu wyższa kara. Na razie para trafiła do aresztu. A policjanci z Brzeska podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i sprawdzają, czy sprawcy obrabowali też inne posesje w Małopolsce i sąsiednich województwach.