Z zaangażowania konsorcjum pod przewodnictwem firmy BANIMEX zadowolony jest burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztof Kaczmarski. "Można powiedzieć, że wiosnę na budowie widać przez całą zimę, bo prace mimo zimy nie zostały przerwane. Może w trochę węższym zakresie przebiegały w styczniu i lutym, ale teraz widzimy rozmach na całym odcinku obwodnicy. Na pewno wykonawca będzie zabiegał o to, żeby dochować terminu. Mam nadzieję, że wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem. Natomiast oczywiście czas to pokaże" - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Kaczmarski.
W ostatnim czasie na forach wątpliwości mieszkańców Dąbrowy Tarnowskiej wzbudziło wykorzystywanie do budowy nasypów popiołu, który powstaje m.in. na bazie odpadu z elektrowni w Połańcu. Obawiano się, że może on być groźny dla zdrowia. Jednak przedstawiciel wykonawcy zapewnił w rozmowie z Radiem Kraków, że jest on bezpieczny i dopuszczony do użycia na budowie obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej. Jego zdaniem cała "afera" mogła zostać wykreowana przez właścicieli okolicznych żwirowni niezadowolonych z tego, że w wykonawca korzysta z tego rodzaju budulca. Jednocześnie wykonawca obiecał, że będzie polewał popiół wodą, żeby nie pylił tak bardzo i nie był uciążliwy.
Z kolei burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej cieszy się z tego, że przy okazji zmiany wykonawcy udało się zmienić w projekcie obwodnicy oświetlenie na bardziej oszczędne, bo po zakończeniu budowy to miasto będzie je utrzymywało. W ramach inwestycji powstanie też rondo na ulicy Grunwaldzkiej.
Krzysztof Kaczmarski informuje, że z powodu budowy wiaduktu w najbliższym czasie - ze względów bezpieczeństwa - zostanie zamknięta dla samochodów ulica Nowa. "Będzie to trwało od miesiąca do dwóch. Będzie przejście dla pieszych, będzie też można przejechać rowerem czy motocyklem. Natomiast samochody będą musiały przejechać przez Swarzów lub ulicę Akacjową" - wyjaśnia burmistrz Kaczmarski.
Dokończenie budowy obwodnicy Dąbrowy Tarnowskie ma kosztować ponad 102 miliony złotych. To o ponad 20 milionów więcej niż kwota, za którą inwestycję miał wykonać pierwotny wykonawca, który sobie z tym nie poradził.
(Bartłomiej Maziarz/ko)