W tarnowskim zespole przychodni specjalistycznych na wizytę w poradni rehabilitacyjnej trzeba czekać nawet kilka miesięcy - najdłużej na laser lub ultradźwięki. Ale w ciągu dnia zdarza się, że są nawet 2 czy 3 wolne miejsce zablokowane przez pacjentów, którzy się zarejestrowali i nie pojawili. To rzeczywiście spory problem - przyznaje Małgorzata Topolska z tarnowskiej przychodni. "Bardzo często miejsca są niewykorzystane i lekarz po prostu wychodzi do domu. A w zwolnione miejsce mogłaby wpisać się osoba, która na wizytę czeka np. od roku" - tłumaczy Topolska.
Dlatego przychodnie apelują do pacjentów o to, by pamiętali o odwoływaniu wizyt, na których nie mogą się pojawić. Żeby to zrobić wystarczy... zadzwonić do rejestracji. Można to zrobić także za pośrednictwem rejestracji internetowej.
(Agnieszka Wrońska/ew)