Zakład prowadzony przez powiat tarnowski świadczy usługi, między innymi, ogrodnicze, krawieckie, porządkowe. Jak przyznają pracownicy, dla wielu z nich to pierwsza praca, a nawet jedyna szansa na zatrudnienie. Dlatego to miejsce jest dla nich szczególnie ważne.
Jestem bardzo zadowolony z tej pracy. Mogę się realizować, zdobyć cenne doświadczenie. I mamy wspaniałych kolegów, koleżanki i instruktora, na którego zawsze mogę liczyć. Odzyskałem poczucie własnej wartości, mam satysfakcję i pieniądze. To jest najważniejsze
- mówili Michał i Wiktor, pracownicy zakładu.
Dyrektorka placówki Paulina Kuczak przyznaje, że pracy nie brakuje. Coraz więcej podmiotów podpisuje z nimi umowy na realizację usług, a to oznacza, że ZAZ zarabia. W ubiegłym roku plan przychodów zakładał zdobycie 250 tysięcy złotych, a tymczasem zakładowi udało się osiągnąć prawie 700 tysięcy złotych.
Staramy się jak najszerzej reklamować, żeby coraz więcej przedsiębiorców o nas usłyszało i wiedziało, że to nie jest tylko zakład pracy. Tutaj robi się też coś dobrego i wyjątkowego dla drugiego człowieka. Nie zamykamy się na żadne zlecenia i jesteśmy otwarci na różnego rodzaju nowe pomysły
- tłumaczy Kuczak.
Niestety, ZAZ wciąż walczy ze stereotypami o pracy osób z niepełnosprawnościami. Zdarzało się, że potencjalni kontrahenci nie podpisywali umów
Czasem słyszałam na spotkaniach, że praca nie może być dobrze wykonana przez osoby z niepełnosprawnościami. To jest nieprawda! Takie mówienie jest bardzo krzywdzące dla naszych pracowników. Prawda jest taka, że oni są świetnymi pracownikami, bardzo im zależy na pracy. Jak coś takiego słyszę, staram się zaprosić te osoby do zakładu, by zobaczyły, jak pracujemy i jak jesteśmy profesjonalni
- dodaje Kuczak.
Zakład Aktywności Zawodowej w Wierzchosławicach-Dwudniakach zatrudnia 40 osób - 29 ze znacznym stopniem niepełnosprawności, a 11 z umiarkowanym. Na razie nie ma w planach zwiększać zatrudnienia. Choć prowadzona jest lista rezerwowa osób chętnych, które chciałyby tam podjąć pracę.