- Niestety trudno jest złapać takiego kierowcę na gorącym uczynku. Często też są to pojazdy nierejestrowane i ciężkie do zlokalizowana. Posiadacze tych pojazdów wjeżdżają z jednej strony lasu, wyjeżdżają z drugiej. A straż leśna nie może być wszędzie – przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków nadleśniczy Eugeniusz Piech z Nadleśnictwa Gromnik.
Leśniczy liczą, że quadowców uda się karać za niszczenie zieleni dzięki specjalnym fotopułapkom. Do tej pory w lesie w Gromniku była zamontowana jedna taka kamera. Teraz zakupiono kolejną. Za wjazd do lasu i szkody w nim wyrządzone grozi mandat od 100 do 500 złotych.
(Agnieszka Bednarz/ew)