- Została w pełni uzgodniona już koncepcja. To trochę trwało, ale też było dużo ustaleń, czyli cała bryła, budynek dworca - wszystkie elementy wewnętrzne. Rozmieszczenie poszczególnych kas, sanitariatów i wszystkich innych administracyjnych pomieszczeń zostało już dograne. Teraz tworzy się dokumentacja. Powinniśmy ją mieć do końca czerwca. Później czas na uzyskiwanie pozwoleń. Myślę, że w III - IV kwartale powinniśmy mieć już wszystkie pozwolenia. Wtedy rzeczywiście, jeśli udałoby się jakieś pieniądze zabezpieczyć, możemy ruszyć z taką budową w przyszłym roku - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor wydziału Infrastruktury Miejskiej, Rafał Nakielny.
Według szacunków urzędników sam budynek dworca mógłby kosztować około 6 milionów złotych.
Prezydent Roman Ciepiela wielokrotnie mówił, że liczy na to, iż pieniądze na budowę dworca autobusowego uda się pozyskać w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Na to musieliby się jednak zgodzić pozostali członkowie stowarzyszenia, którzy nie palą się do tego pomysłu. Wójt Gminy Skrzyszów podkreślał np., że mógłby wejść w taki projekt tylko wtedy, jeśli będzie się to także wiązało z kursami autobusów do jego gminy na korzystnych warunkach.
Tymczasem poza budową samego dworca autobusowego Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie lada chwila ogłosi przetarg na przygotowanie koncepcji dojazdu do tego miejsca. Teraz jest to skomplikowane dla samochodów, a co dopiero dla autobusów. Jak powiedział Radiu Kraków dyrektor ZDiK Artur Michałek, wykonawca dokumentacji będzie musiał rozważyć, czy lepszym rozwiązaniem byłaby przebudowa obecnie istniejącego układu komunikacyjnego i skrzyżowania ulicy Monopolowej z Krakowską, czy może przebicie z ulicy Do Huty do ulicy Przemysłowej. Taka dokumentacja miałaby także być gotowa na koniec roku.
Po zamknięciu prywatnego dworca autobusowego jego rolę tymczasowo miał przejąć węzeł przesiadkowy przy ulicy Kochanowskiego, ale jest on oddalony od ścisłego centrum miasta. Część autobusów już teraz zatrzymuje się przy Park&Ride. Z kolei w zachodniej części miasta, w ramach dofinansowanych przez rząd inwestycji igrzyskowych, przy ulicy Błonie niedaleko autostrady powstaje węzeł przesiadkowy. To rozwiązanie - według tarnowskich drogowców - miałoby spowodować, że przewoźnicy przejeżdżający autostradą A4, którzy dotąd nie chcieli wjeżdżać do centrum Tarnowa, zatrzymywaliby się w tym miejscu.