- W tym momencie trwają prace przy budowie miasteczka dla pracowników. Powstaje też park maszynowy. Niedługo te prace się rozpoczną. Mieszkańcy dopytują, czy obwodnica powstanie. Oni nie dowierzają. Pytają też, kiedy inwestycja się rozpocznie i kiedy zakończy - podkreśla Krzysztof Gil.
Zgodnie z umową obwodnica Hubenic i Kozłowa ma powstać za ponad 2 lata. Do pełni szczęścia mieszkańców i komfortu kierowców potrzeba jeszcze budowy obwodnicy samej Borusowej, ale na razie nie jest to możliwe, bo teren, na którym powstała droga, znajduje się w Krajowym Planie Zarządzania Ryzykiem Powodziowym. Gmina stara się zmienić ten zapis.
Mieszkańcy Borusowej, Hubenic i Kozłowa mają pretensje do urzędników, którzy zdecydowali o budowie mostu w Borusowej i jego otwarciu przed dwoma laty bez jednoczesnego dostosowania dróg do zwiększonego ruchu. Po otwarciu przeprawy przez te miejscowości, po wąskich drogach pod oknami domów, przejeżdżają setki samochodów, w tym tirów. To za każdym razem powoduje ogromny huk i wstrząsy w budynkach położonych tuż przy drodze. Wprawdzie Zarząd Dróg Wojewódzkich wyremontował część dróg prowadzących do mostu, ale nadal są one wąskie i nie mają chodników. Dlatego zdaniem mieszkańców i władz samorządowych jedynym rozwiązaniem jest budowa obwodnic.