Burmistrz Tomasz Kijowski podkreśla, że budowa obwodnicy nie będzie oznaczała wyburzeń domów, a jedynie jednego budynku gospodarczego oraz starej pieczarkarni. Część mieszkańców i tak protestowała i odwoływała się do sądu.
- Ten nie znalazł jednak podstaw do uchylenia decyzji środowiskowej. Obwodnica idzie przez 6 kilometrów i przechodzi bokiem miasteczka. Przechodzi przez dzielnicę, można powiedzieć, albo taki przysiółek, który zawsze był postrzegany jako spokojne miejsce. Mieszkańcy, którzy tam mieszkają, uważają, że wybudowali się w spokojnym miejscu i dalej w takim miejscu powinni mieszkać. Ja mieszkam przy głównej ulicy w Żabnie, gdzie przyjeżdża kilka tysięcy samochodów obok mnie i mi to nie przeszkadza. Cała ulica Tarnowska, Rynek, Kilińskiego, Dąbrowskiego... Jest permanentny ruch, są permanentne korki, stoimy w korkach na tym jedynym naszym skrzyżowaniu w Żabnie. Ruch się zwiększył w związku z otwarciem mostów w Borusowej i obwodnicy, która powstała na dojeździe do tego mostu i mamy duży problem. Chcielibyśmy, żeby jak najszybciej to powstało, bo naprawdę wielu osobom to ułatwi życie i funkcjonowanie w naszym miasteczku - podkreśla burmistrz Kijowski.
Jeśli uda się rozstrzygnąć przetarg, projekt obwodnicy Żabna powinien być gotowy za dwa lata, a sama budowa miałaby się zakończyć do 2030 roku.