"Przekroczenie uprawnień polegało na sprzedaniu samochodów z pominięciem procedury przetargowej. Ceny samochodów zaniżono o jakieś 35%" - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków prokurator Arkadiusz Bara.
Oskarżona nie przyznaje się do winy, choć potwierdza sprzedaż pojazdów. Na antenie Radia Kraków wyjaśniała, że ustaliła z ówczesnym zarządem, iż auto zostanie szybko sprzedane. Chodziło o to, żeby zamknąć finansowo rok. Była dyrektor Centrum wyjaśnia także, że były ogłoszenia publiczne o sprzedaży samochodu, a potwierdzeniem transakcji był natomiast paragon fiskalny.
Tymczasem tarnowskie starostwo powiatowe, po tym jak zarząd powiatu odwołał dotychczasową szefową, szuka nowego dyrektora Centrum Paderewskiego. Chętni, aby objąć to stanowisko muszą mieć wyższe wykształcenie i minimum 5-letnie doświadczenie zawodowe w instytucji kultury lub działalności artystycznej. Preferowane są także znajomość języków obcych i sposobów pozyskiwania środków zewnętrznych, w tym środków unijnych. Kandydaci muszą też przedstawić własną koncepcję funkcjonowania Centrum Paderewskiego i jego finansowania.
Zgłoszenia przyjmowane są do 20 sierpnia.Po sprawdzeniu wniosków pod względem formalnym kandydaci zostaną zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną. Nowy dyrektor swoje stanowisko obejmie od października.
(Agnieszka Bednarz/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: