Rafał Nakielny, dyrektor wydziału infrastruktury tarnowskiego magistratu, wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków, że do rozpoczęcia remontu wykonawca potrzebuje dostępu do energii elektrycznej i nadal załatwia w tej sprawie formalności w Tauronie. Prace powinny jednak rozpocząć się 11 października. "Brak tej synchronizacji może o dzień, dwa. Wypada przeprosić mieszkańców, że rzeczywiście jeszcze te kilka dni można było te schody użytkować. Ale takie mieliśmy informacje od wykonawcy więc teren został odgrodzony. A początkowo wykonawca chciał to zrobić nawet tydzień wcześniej, ale przez złą pogodę to wtedy przesunęło".
Zgodnie z umową małe schody powinny zostać wyremontowane do 15 grudnia. Natomiast w przyszłym roku mają zostać wyremontowane mury, które zostaną także podświetlone. Ta część prac ma potrwać do 15 września 2018, ale, jak zapewnia Rafał Nakielny, po zakończeniu remontu schodów zostaną one udostępnione mieszkańcom bez względu na trwający remont murów.
Tarnów od lat odsuwał remont murów przy ulicy Bernardyńskiej, tłumacząc się oczekiwaniem na dotacje. Ale jak przyznaje prezydent Roman Ciepiela: dłużej już czekać nie można. Dlatego miasto przeznaczy na ten cel z własnej kasy ponad milion złotych. Jednocześnie nie rezygnuje ze starań o dotację. "Wykonujemy część, która tak czy tak będzie wkładem własnym do projektu. Natomiast złożony wniosek o dofinansowanie jest o wiele szerszy. Obejmuje naprawę murów, ale równocześnie w drugim etapie chcielibyśmy uporządkować całą przestrzeń od murów do ulicy Bernardyńskiej". - wyjaśniał prezydent Ciepiela.
Czytaj też: Mury miejskie w centrum Tarnowa zostaną wreszcie odnowione
Bartek Maziarz/wm