Ewakuowano pracowników szkoły, nauczycieli i uczniów. Wezwana na miejsce specjalna jednostka chemiczna tarnowskiej straż przewietrzyła pomieszczenia szkoły. Na miejsce wezwana została także policja, która teraz sprawdza nagrania z monitoringu w celu ustalenia sprawcy całego zajścia.
"Jeżeli ustalimy sprawcę, to na pewno będziemy prowadzić czynności w kierunku narażenia na utratę życia lub zdrowia. Konsekwencje prawne mogą być bardzo duże, nawet jeśli był to tylko głupi żart" - mówi rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek.
Uczniowie Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Wojniczu wrócili już na zajęcia. Jak wynika z informacji Radia Kraków sześcioro z nich jest badanych przez lekarzy.
(Agnieszka Wrońska/ew)