Dziewczynka zostawiona w oknie życia w Tarnowie jest zdrowa. Waży dwa kilogramy i 300 gramów. Pozostaje na obserwacji w szpitalu świętego Łukasza w Tarnowie. "Dziewczynka była zdrowa, uśmiechnięta, bardzo spokojna. Poród odbył się w warunkach domowych. Nie pozostawiono też przy dziecku żadnej karteczki z informacją, np. o imieniu" - mówi Radiu Kraków jedna z sióstr zakonnych.
Policja będzie teraz próbowała ustalić, kim jest matka dziewczynki, a noworodkiem po decyzji sądu zaopiekuje się rodzina zastępcza. Jeśli do sześciu tygodni matka nie zgłosi się po dziecko, sąd nada mu imię oraz PESEL i zdecyduje o przekazaniu do adopcji.
Droga do adopcji dziecka pozostawionego w oknie życia jest daleka, bo nie ma ono uregulowanej sytuacji prawnej - podkreśla dyrektor tarnowskiego oddziału Ośrodka Adopcyjnego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Bożena Pikul.
To czwarte dziecko znalezione w oknie życia w Tarnowie. Miejsce to znajduje się przy ulicy Mościckiego. Opiekują się nim siostry Józefitki. Powstało w 2009 roku.
(Agnieszka Wrońska, Bartek Maziarz/ew)